Małopolskie drogi nie są w tym sezonie łaskawe dla motocyklistów. Od początku roku w wypadkach z ich udziałem życie straciło 17 osób. To aż o 12 więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Od stycznia do 1 września 2026 roku na drogach Małopolski odnotowano 211 wypadków z udziałem motocyklistów. W ich wyniku 17 osób poniosło śmierć, a 194 zostały ranne. Sama liczba wypadków jest bardzo zbliżona do ubiegłorocznej, zmniejszyła się bowiem zaledwie o jedno zdarzenie. Mniej było również rannych, o 23 osoby. Najbardziej niepokojąco wygląda jednak statystyka ofiar śmiertelnych. W porównaniu z poprzednim rokiem zginęło aż o 12 motocyklistów więcej.
Co czwarta osoba, która w tym roku straciła życie na małopolskich drogach, była kierującym motocyklem. Policjanci zwracają uwagę, że wypadki z udziałem jednośladów bardzo często kończą się poważnymi obrażeniami, a nawet śmiercią. Jednym z głównych problemów pozostaje prędkość i niedostosowanie jej do warunków panujących na drodze.
Do tragicznego zdarzenia doszło także na Podhalu. 14 maja na drodze wojewódzkiej nr 958 w Witowie 31 letni motocyklista zderzył się z samochodem osobowym. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, jednak mimo podjętej akcji życia kierującego motocyklem nie udało się uratować.
Z policyjnych analiz wynika, że w 10 przypadkach motocykliści, którzy zginęli w wypadkach, sami byli ich sprawcami. To niemal 60 procent wszystkich śmiertelnych ofiar w tej grupie. Osiem takich zdarzeń miało związek z jazdą z prędkością niedostosowaną do warunków ruchu. Najczęściej dotyczyło to kierujących mających od 25 do 39 lat.
Najwięcej tragicznych zdarzeń przypadło na maj. W tym jednym miesiącu na małopolskich drogach zginęło siedmiu motocyklistów. Szczególnie niebezpieczne okazywały się także weekendy, kiedy na trasach pojawia się zdecydowanie więcej jednośladów.
Policjanci ruchu drogowego prowadzą w regionie regularne kontrole i działania profilaktyczne. Od początku roku funkcjonariusze sprawdzili prawie 18,5 tysiąca motocyklistów. To o około 4,5 tysiąca więcej kontroli niż w analogicznym okresie 2025 roku. Szczególną uwagę mundurowi zwracają na weekendy, kiedy natężenie ruchu motocyklowego jest największe.
Kontrole i policyjne akcje mogą poprawiać bezpieczeństwo, ale nie zastąpią zdrowego rozsądku za kierownicą. Motocykl daje znacznie mniejszą ochronę niż samochód. Nie ma karoserii, pasów bezpieczeństwa ani stref zgniotu, dlatego nawet pozornie niewielki błąd może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze