Zorza polarna na naszych szerokościach geograficznych to rzadkie zjawisko. Pojawia się najczęściej po silnych rozbłyskach plazmy wywołujących emisje wiatru słonecznego. Taki rozbłysk pojawił się na tarczy naszej dziennej gwiazdy w Niedzielę ok. godz.18:00. Efektem tego była fantastyczna zorza polarna, którą mogliśmy obserwować w poniedziałek i wtorek.
Oprócz zwykłej zorzy polarnej która wywołuje świecenie elektronów, w poniedziałek mogliśmy obserwować również Izolowaną zorzę protonową. To były te nagłe, jaskrawo zielone fragmenty które wiły się po niebie, niemal jak na dalekiej północy.
Wczorajsza zorza była zaś kontynuacją burzy geomagnetycznej. Już mniej widowiskowa, cechowała się kilkoma wybuchami filarów świetlnych, ale nadal robiła wrażenie.
A kiedy możemy spodziewać się kolejnych zórz polarnych?
Słońce jest obecnie po maksimum cyklu, więc ich częstotliwość będzie się zmniejszać, jednak warto cały czas obserwować co się na nim dzieje, bo może znów pojawi się rozbłysk i nad Podhalem zrobi się kolorowo.
Na zdjęciach zorza polarna uchwycona przez Jakuba Grygiela w Chochołowie.
fot. Jakub Grygiel "Pod Tatrami"
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze