W Groniu doszło do groźnego zdarzenia z udziałem nietrzeźwego kierowcy. 51-letni mieszkaniec gminy Bukowiny Tatrzańskiej wsiadł za kierownicę ciągnika rolniczego, mając w organizmie bardzo wysokie stężenie alkoholu. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Do interwencji doszło we wtorkowe popołudnie, 28 kwietnia, około godziny 16. Policjanci z komisariatu w Bukowinie Tatrzańskiej zostali wezwani do jednej z domowych spraw. Na miejscu natrafili na mężczyznę, który, jak się okazało, chwilę wcześniej prowadził traktor. Już podczas rozmowy było jasne, że coś jest nie tak, kierowca miał wyraźne problemy z wysławianiem się, a od niego samego czuć było alkohol.
Badanie alkomatem szybko rozwiało wątpliwości. Wynik przekroczył 3,4 promila, co oznacza stan głębokiego upojenia. Funkcjonariusze natychmiast uniemożliwili dalszą jazdę, a pojazd został odholowany na policyjny parking. Sam 51-latek trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, gdzie dochodził do siebie.
Sprawa nie zakończy się jednak na jednej nocy w izbie wytrzeźwień. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem, a konsekwencje mogą być poważne. W grę wchodzi nawet do trzech lat więzienia, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka kara finansowa.
Co ciekawe, przy tak wysokim poziomie alkoholu przepisy przewidują również możliwość zabezpieczenia pojazdu należącego do sprawcy na poczet przyszłych kar. To pokazuje, że jazda po alkoholu, nawet na krótkim odcinku czy w swojej miejscowości, może skończyć się naprawdę poważnymi konsekwencjami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze