Działacze Konfederacji zorganizowali konferencję prasową w Nowym Targu, podczas której odnieśli się do funkcjonowania systemu kaucyjnego. Spotkanie odbyło się w czwartek 9 kwietnia 2026 roku o godzinie 12.00 na Rynku, naprzeciw biura poselskiego Koalicji Obywatelskiej.
Wydarzenie było częścią ogólnopolskiej akcji pod hasłem „System kaucyjny STOP!”, prowadzonej równolegle w wielu miastach w kraju. W konferencji udział wzięli Krystian Mordarski, Krzysztof Zasadni oraz Bartosz Fiedor.
Wybór miejsca nie był przypadkowy. Organizatorzy wskazywali na odpowiedzialność polityczną za wprowadzenie systemu kaucyjnego, przypominając, że ustawa została przyjęta w 2023 roku, a następnie jej założenia były kontynuowane.
- System kaucyjny to wspólne dzieło PiS i PO. Jedni go wprowadzili, drudzy utrzymali i dopracowali. Dziś koszty tej decyzji ponoszą zwykli Polacy - mówi Krystian Mordarski.
Podczas konferencji zwracano uwagę na praktyczne skutki obowiązujących przepisów. Wskazywano między innymi na konieczność przechowywania opakowań, kolejki przy automatach do zwrotu oraz problemy organizacyjne.
- System kaucyjny stał się codziennym absurdem życia Polaków. Zamiast ułatwiać recykling, utrudnia normalne funkcjonowanie i przerzuca obowiązki na obywateli - podkreślał Krystian Mordarski.
Głos w trakcie spotkania zabrał również Krzysztof Zasadni, sołtys Pieniążkowic, który odniósł się do kosztów ponoszonych przez mieszkańców.
- To nie jest drobna zmiana, tylko reforma pełna absurdów, która wiąże się z realnymi kosztami dla ludzi. Dwie dorosłe osoby mogą stracić nawet 180–200 zł w ciągu trzech miesięcy z powodu niezwróconych kaucji - mówi Krzysztof Zasadni.
W wypowiedziach pojawił się także wątek przedsiębiorców oraz wpływu systemu na koszty działalności gospodarczej.
- System oznacza wzrost kosztów administracyjnych i logistycznych dla firm. W perspektywie 10 lat koszty mogą sięgać dziesiątek miliardów złotych, co przełoży się na ceny towarów - wskazywał Krzysztof Zasadni.
Podczas konferencji poruszono również kwestie dotyczące finansów samorządów. Zwrócono uwagę na możliwą utratę części surowców wtórnych oraz potencjalny wzrost kosztów gospodarowania odpadami.
Na zakończenie zapowiedziano kolejne działania informacyjne oraz analizę wpływu systemu na sytuację gmin i mieszkańców.
- Będziemy kierować zapytania publiczne do gmin i firm. Chcemy wiedzieć, ile samorządy zarabiały przed wprowadzeniem systemu, ile zarabiają dziś, jaki jest bilans oraz czy planowane są podwyżki opłat dla mieszkańców - zapowiedział Krystian Mordarski.
Przedstawiciele Konfederacji zapowiedzieli kontynuowanie działań oraz nagłaśnianie skutków funkcjonowania systemu kaucyjnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze